1
kwietnia
„Czarna maska” znów na scenie
Najpierw w Operze Bałtyckiej w Gdańsku, zaraz potem w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie. Po niemal 20 latach wznowiona została opera „Czarna maska” Krzysztofa Pendereckiego.
To jedno z największych współczesnych arcydzieł muzyki operowej. Apokaliptyczna wizja zagrożeń wiszących nad kulturą europejską w sposób wstrząsający koresponduje z ostatnimi wydarzeniami. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że mija właśnie trzydzieści lat od światowej prapremiery dzieła w Salzburgu, to uderza profetyczna siła zawarta w tej wywiedzionej z opowiadania Hauptmanna historii skromnej uroczystości w domu prowincjonalnego burmistrza, która przekształciła się w zwiastun zagłady naszej mieszczańskiej cywilizacji, zagłady która nie wynika z igraszek ślepego losu, lecz z naszej konkretnej winy.
To przekonanie, że rozwój wydarzeń związany jest z aktami złej lub dobrej ludzkiej woli jest bliskie twórcom Opery Bałtyckiej i wiąże się z ich decyzjami artystycznymi i interpretacją starannie wybranych dzieł do budowy repertuaru. Wśród nich „Czarna maska” staje się jednym z najdonioślejszych składników i największych wyzwań dotyczących trudności i jakości wykonawczych.
Opera Bałtycka w Gdańsku
Marek Weiss - reżyseria
Chór i Orkiestra Opery Bałtyckiej
Szymon Morus - dyrygent
Bałtycki Teatr Tańca











